
Dwie kartki otrzymane "pocandowo", jedna z innego miasta, a druga i z innego miasta, i w dodatku z innego kontynentu.
Praca z różowego tygodnia od
Kalioppe (zdjęcie z jej blogu), wraz z broszką z delikatnej materii, tej samej, co kwiatki na kartce. Na fotografii trochę ciemniejszy kolor niż w rzeczywistości. Czuję się obdarowana ponad miarę, dziękuję!

I druga, od
Tukary z Tunezji. Niezwykłe, jak kolor znaczka na kopercie odpowiedni do kolorystyki kartki. Precyzja wykonania, którą docenić można dopiero w realu, przyprawia mnie o kompleksy. Szczerze mówiąc, gdybym ją miała ciągle w zasięgu wzroku, to nie ośmieliłabym się sięgnąć po klej i nożyczki :) Dziękuję bardzo!
różowe za różowe ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam po wyróznienie
OdpowiedzUsuń