poniedziałek, 25 listopada 2013

350. Witrażyk alkoholika

To jest zdjęcie mojego dzieła z warsztatu Latarni Morskiej na III Dolnośląskich Jesiennych Warsztatach Craftowych. Uwielbiam tusze alkoholowe! Rączka trzymająca i druga, która pstryka należy do naszej znakomitej Instruktorki.

niedziela, 24 listopada 2013

349. Scrapbooking w spożywczym


Kto mnie zna wie, że nie powinnam nawet zwracać oczu w stronę łakoci, ale jak nie zwrócić uwagi na tę wykrojnikową świąteczną szatę graficzną czekolady.
Sama słodycz!

środa, 20 listopada 2013

348. 5 x B

Listopadowe wytyczne tagowe to 5 x B w języku angielskim: brąz, ptak, guzik, ćwieki i juta. Ja dodałam szóste angielskie B: gałązkę. Tag wykonałam z tego, co się nawinęło recyklingowo: tektura falista i kartonik z opakowania, kawałek juty z kwiaciarni, stary guzik + jasnobrązowa mgiełka. Ćwiekami przymocowałam szyld do "belki".
Wszystkie prace do obejrzenia tu http://tagi2013.blogspot.com/, szczególnie zapraszam do moich sąsiadek, Hogaty http://hogatowo.blogspot.com/ i Poczwarki http://alterego-poczwarka.blogspot.com/.

poniedziałek, 18 listopada 2013

347. Zawsze jesienią

 Roman Cieślewicz 1957
 Roman Cieślewicz 1963
Lubię stare plakaty. Przenoszą mnie w czasy wczesnego dzieciństwa, pozwalają zadumać się nad przemijaniem mód czy tendencji estetycznych i spostrzec powracanie do starych wzorów. Czy podobnych obrazów, jak te z 1957 i 1963 r. nie znalazłoby się dziś? Styl plakatu cyrkowego nazwany zostałby przez dzisiejsze scraperki clean and simple :)

W sopockiej Państwowej Galerii Sztuki otwarto kolejną wystawę mistrza polskiej szkoły plakatu. Po Henryku Tomaszewskim (2010), Janie Młodożeńcu (2011), Waldemarze Świerzym (2012) przyszedł czas na Romana Cieślewicza. Wystawa czynna od 15 listopada 2013 do 12 stycznia 2014 r.

niedziela, 17 listopada 2013

346. Spotkanie w Sopocie

W sobotę, 9 listopada odbyło się w Sopockim Domu pierwsze spotkanie pomorskich crafterek, podczas którego pod okiem Ivy ze sklepu Rapakivi zrobiłam ten tag świąteczny. Spotkałam w realu Madziozę, Sylkę, Ki i wiele innych, które dotąd znałam tylko z sieci. To było bardzo przyjemne spotkanie i w dodatku ma się cyklicznie powtarzać. Następne w zimie. Ju-huu!

poniedziałek, 11 listopada 2013

345. Szklana słabość

Źródło: www.pinterest.com. Link nie działa, nie wiem z jakiej strony pochodzi to zdjęcie.
Lubię listopad. Wbrew swej złej sławie miewa wiele słonecznych dni, przez pozbawione liści drzewa i krzewy przeziera więcej światła, na tle nieba gałęzie tworzą piękne rysunki.
Mam też słabość do szklanych kul. Czerwoną z banieczkami powietrza nawet sobie kiedyś kupiłam.
Niedawno znalazłam w sieci zdjęcie, na którym w szklanej kuli widnieją bezlistne listopadowe gałęzie na tle pogodnego nieba.

poniedziałek, 4 listopada 2013

344. Błękitnie mi, turkusowo

Dawno, dawno temu, Skrzatka zachwyciła się mięciutką gwiazdką, którą w mistrzowskim wykonaniu Basi zobaczyła na jej blogu. Okazja wejścia w jej posiadanie nadarzyła się, gdy autorka ogłosiła zabawę "podaj dalej". Basia zaproponowała, abym wybrała na co mam ochotę (a ma specjalności bez liku, szydełko, druty, haft krzyżykowy, szycie i wiele innych). Zabawnie było prosić o włóczkową ozdobę bożonarodzeniową w maju, jeszcze dziwniej ją otrzymać w pełni słonecznego lata. Na dodatek spodziewałam się jednej gwiazdki, a dostałam aż cztery i jeszcze różne miłe drobiażdżki!
A teraz nareszcie dopełniam swojego zobowiązania.
Z myślą o wykonaniu prezentów dla uczestniczek zabawy wzięłam udział w dwóch zajęciach prowadzonych przez Ayeedę w ramach III Dolnośląskich Jesiennych Warsztatów Craftowych we Wrocławiu (warsztatów mixedmediowych wciąż mi nie dość).
I oto moje wytwory, których posiadaczkami mogą stać się dwie osoby, które pierwsze zgłoszą się w komentarzu, podając, jak prezent wybierają.
1. Wianek do powieszenia, w turkusobłękicie, z perłowymi i srebrnymi ozdobami i malutkimi akcentami łososiowymi (łatwo usunąć, jeśli komuś nie pasują):
 
 2. Mała szkatułka drewniana ozdobiona mediowo na wieczku:
Oto zasady zabawy "Podaj dalej":
1. Dwie pierwsze osoby, które w komentarzu wyrażą taką chęć otrzymają ode mnie ręcznie robiony upominek (upominki w moim przypadku nie są niespodzianką, już po prostu są gotowe). Na wysłanie organizator zabawy ma rok. Ja już wykorzystałam trzy miesięce od 30 lipca, kiedy mój prezent do mnie dotarł, na wykonanie. Teraz mam 9 miesięcy na wysyłkę, postaram się wyekspediować fanty jeszcze przed adwentem :)
2. Osoby, które wezmą udział po otrzymaniu przesyłki przeprowadzą taką zabawę u siebie.
Zapraszam!

Archiwum bloga