Kartka dla pewnego Andrzeja, (który nie wie, czy zdoła ukończyć ważną budowę) z najlepszymi życzeniami imieninowymi przed kolejnym końcem świata :-)
PS. Dobre strony mojego zdjęciowego zmartwienia:
- dowiedziałam się, że jest więcej osób, dla których skrzaci blog jest wartością
- dowiedziałam się, że wchodzą na niego osoby, których bym o to nie podejrzewała (Krulik! Brises! Taia!)
- dostałam kilka sposobów na zaradzenie złu.
Zaczęłam od kasowania niepotrzebnych zdjęć w albumie, odzyskałam trochę miejsca, gdyż przechowują się tam wszelkie kiedykolwiek zamieszczone zdjęcia (np. ustawiane w pasku bocznym z okazji candy, które potem usunęłam z blogu), często po wielokroć powtarzane. Przy okazji wylałam dziecko z kąpielą, skasowałam awatar profilowy i mimo zapisania go ponownie przy komentarzach wyświetla się brzydki czarny zakaz wjazdu. Jakoś to się w końcu naprawi, na razie mam trochę miejsca, nauczę się jeszcze zmniejszać zdjęcia i może przejdę na google+.
Dziękuję za wszelkie dobro pod poprzednim ponurym postem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 listopada 2012
niedziela, 30 września 2012
273. Znajdź pięć różnic :)
To nie jest ta sama kartka, co poprzednio, ale zrobiona na jej wzór dla przechodzącej trudny okres mamy ZUzanny. Też możesz wysłać wspierającą kartkę tu http://zuzanioly.blogspot.com/2012/09/people-cry.html
Labels:
chmurki,
domki,
guziki,
księżyc,
moje kartki,
poszło w świat!,
zaangażowałam się
środa, 26 września 2012
272. Pocztówka dla Jyoti
Dla Jyoti na wymianę zrobiłam ten nocny pejzażyk z kołysanką własnego autorstwa.
Warunki były dwa: tekst (o to u mnie łatwiej niż o wyraz plastyczny) i guziki (czyli co najmniej dwa). Jak dotąd jestem mało guzikowa w moich pracach, więc tu też się leciutko wykpiłam, używszy dwóch kwiatków, które nawiązuja kształtem do chmurek. Poza tym czego tu nie ma! I nibygwiazdki - dziureczki w tle, nibychmury - maziaje akrylówką, i niewidoczne na zdjęciu smużki brokatowego lakieru do paznokci jako gwiezdny pył ;), i glossy accents, żeby szybki w oknach lśniły, i błękitne kryształki mrugające z chmurek, i lisia czapa księżyca z fliseliny do bukietów, i, oczywiście, wykrojniki, wykrojniki, wykrojniki - to moja wielka słabość.
Wielką przyjemność sprawiło mi obmyślanie, próbowanie i wreszcie wykonanie tej kartki. To był cudowny pomysł, ta wymiana.
A tu jeszcze raz pocztówka od Jyoti z jej bloga:
Warunki były dwa: tekst (o to u mnie łatwiej niż o wyraz plastyczny) i guziki (czyli co najmniej dwa). Jak dotąd jestem mało guzikowa w moich pracach, więc tu też się leciutko wykpiłam, używszy dwóch kwiatków, które nawiązuja kształtem do chmurek. Poza tym czego tu nie ma! I nibygwiazdki - dziureczki w tle, nibychmury - maziaje akrylówką, i niewidoczne na zdjęciu smużki brokatowego lakieru do paznokci jako gwiezdny pył ;), i glossy accents, żeby szybki w oknach lśniły, i błękitne kryształki mrugające z chmurek, i lisia czapa księżyca z fliseliny do bukietów, i, oczywiście, wykrojniki, wykrojniki, wykrojniki - to moja wielka słabość.
Wielką przyjemność sprawiło mi obmyślanie, próbowanie i wreszcie wykonanie tej kartki. To był cudowny pomysł, ta wymiana.
A tu jeszcze raz pocztówka od Jyoti z jej bloga:
Labels:
chmurki,
domki,
guziki,
kartki,
księżyc,
moja pisanina,
moje kartki,
poszło w świat!,
wymiany
piątek, 26 sierpnia 2011
174. Nokturn, last minute
Fot. z bloga Hanny Anny
Mój Tata lubił cytować wiersz Leopolda Staffa pt. Zdrada:
Gdy lśnił ponowik
Księżyca wąski,
Podpatrzył słowik
Nasz schron z gałązki.
Poniósł na łęgi
W piosennej zdradzie
Nasze przysięgi
I schadzki w sadzie.
Rozdzwonił plotki
W całej dąbrowie
O nocy słodkiej
I słodszej zmowie.
Dziś na polankach
Każdy liść szepce
O całowankach
W twojej izdebce.
Strumień coś gwarzy
O ramion splocie
Twarzą przy twarzy
I w serc pieszczocie.
Motyle płoszą
Pszczoły, róż gości:
Kwiatom roznoszą
Pocztę miłości.
Ponowik - cienki sierp księżyca po nowiu, w kształcie litery D, słowo to mój Tata wymawiał z taką przyjemnością, jakby miał w ustach coś przepysznego.
Mój Tata lubił cytować wiersz Leopolda Staffa pt. Zdrada:
Gdy lśnił ponowik
Księżyca wąski,
Podpatrzył słowik
Nasz schron z gałązki.
Poniósł na łęgi
W piosennej zdradzie
Nasze przysięgi
I schadzki w sadzie.
Rozdzwonił plotki
W całej dąbrowie
O nocy słodkiej
I słodszej zmowie.
Dziś na polankach
Każdy liść szepce
O całowankach
W twojej izdebce.
Strumień coś gwarzy
O ramion splocie
Twarzą przy twarzy
I w serc pieszczocie.
Motyle płoszą
Pszczoły, róż gości:
Kwiatom roznoszą
Pocztę miłości.
Ponowik - cienki sierp księżyca po nowiu, w kształcie litery D, słowo to mój Tata wymawiał z taką przyjemnością, jakby miał w ustach coś przepysznego.
Labels:
księżyc,
rodzinne,
słoik,
wyzwania,
zabawy blogowe
środa, 18 listopada 2009
51. Bezsenność
Wyzwanie w Craftowie.Moje zdjęcie bezsennej nocy 1/2 listopada + ilustracja z ostatniego "Zwierciadła" + fragment wiersza Baczyńskiego, którym (wierszem) nasiąkałam przez ponad 2 tygodnie, nosząc go przy sobie i czytając, gdy nadarzyła się okazja.
wtorek, 3 listopada 2009
45. Misz-masz
Łączy je tylko data: wszystkie zrobione przepięknego jesiennego dnia. Dla mawiających "nie lubię listopada" pierwszy był wyjątkiem od reguły: słoneczny, ciepły, pogodny.
1. Sesja w plenerze biedaczka, który pozował przedtem rozpłaszczony na szybie skanera: Lubię sobie pobujać w winie...
2. A potem odpoczywam na ławce na skwerku...
3. Piękno jest banalne, prawda? Cóż, kiedy piękne.
4. I jeszcze: mój ukochany czerwony buk:
5. Piękno w brzydocie: piękno obiektu, brzydota kadru :)
6. Graffiti: ludź
7. Graffiti: ten wzorek lubię bardzo, choć szkoda mi czystego muru
8. Trochę publicystyki:
9. Trochę przekory:
10. Graficiarska autopromocja:
11. Czy to przypadek czy nie, skłania mnie do refleksji nad sacrum i profanum. Od bardzo dawna nieczynny kiosk:
12. W jakim mieście Skrzatka wybierała się na cmentarz? Kto wie, niech nie udaje, że zgaduje!
13. Pełnia:
14. Jest 2.00 w nocy, a ja wciąż nie śpię. Otwieram okno, wdycham głęboko mroźne już powietrze i proszę przyczynę mojej bezsenności o litość: za krótkich kilka godzin wstaję do pracy.
Dziękuję Państwu za uwagę :)
1. Sesja w plenerze biedaczka, który pozował przedtem rozpłaszczony na szybie skanera: Lubię sobie pobujać w winie...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



