sobota, 30 maja 2015

395. Powrót do koła


Siedząc drugi raz przy kole ukręciłam 4 miseczki (jedną z nich udekorowałam ptaszkami) średniej wielkości, ta jest akurat na porcję zupy. Na dnie wypróbowałam nowe szkliwo - niebieskie pastelowe. Lubię ją!

środa, 27 maja 2015

394. Dziecięca radość

Sentencja może nie, ale ta dziewczynka wprawia mnie w zachwyt!

sobota, 16 maja 2015

393. Ptaszki małe dwa

W ramach mojej ostatniej (już ponad półrocznej) pasji ceramicznej wyprodukowałam mnóstwo biżuterii, głównie wisiory. Ze trzy tygodnie mogę w pracy nie powtórzyć ozdoby. Poniższy wisior wyjątkowo przyciąga uwagę i ewokuje ekspresję rozmaitych interpretacji. Ja, przyznam, nic nie myślałam robiąc go, więc chętnie sobie wybrałam następującą: ptaszek wyszedł z ram i buja się na gałązce. 
Czerwony zaś grubasek powstał, kiedy dowiedziałam się, jak się robi obłe kształty, żeby przedmiot nie był zbyt ciężki (a także żeby dobrze wysechł "wgłąb"). Otóż zgniata się papier w kulkę i okleja gliną, zostawiając przynajmniej jeden otwór. W piecu papier spłonie doszczętnie i wewnątrz kulka będzie pusta, trzeba tylko "wystukać" ze środka resztki popiołu. Ptaszek ma dwie dziurki w pionie (tę na górze można wypatrzyć na zdjęciu) i też ma być noszony jako wisior.

piątek, 8 maja 2015

392. Koncentrycznie

Kolejny wisior. Odcisnęłam okrągły fragment dawnej biżuterii w plasterku gliny, uznałam, że krzywe brzegi to element urody i pokryłam szkliwami efektowymi: kosmos (granatowe w białe kropeczki), turkus crakle, fioletowy w niebieskie plamki i w środku żółte oczko. Lubię to!

czwartek, 7 maja 2015

391. Wisiorek literacki

Wykorzystałam narzędzie scrapbookingowe do ceramiki: odbiłam pieczątkę z literkami i nałożyłam transparentne szkliwa: oliwkowe, turkusowe, ciemnoniebieskie i bezbarwne. Bardzo jestem z niego zadowolona!

Archiwum bloga