Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 listopada 2017

507. Skóra


Miniportfelik - ten sam warsztat pracy w skórze.

czwartek, 16 listopada 2017

506. Skóra


Bransoletka i zakładka wykonane na warsztatach pracy w skórze dla początkujących. Lubię próbować nowych rodzajów rękodzieła.

sobota, 27 czerwca 2015

409. Zabawa klockami


Spróbowałam "starożytnej" sztuki koronki klockowej.
Niestety, czasu zabrakło na skończenie całej pracy, więc powstało lekko pokraczne pół zakładki z lnianych nici.

czwartek, 19 marca 2015

387. Serce rośnie

Jaki musi być szczęśliwy zbieg okoliczności, aby znaleźć się w mieście odległym od miejsca zamieszkania o 600 km w czasie, kiedy tam odbywa się warsztat wikliniarski, w dodatku bezpłatny i jeszcze, żeby się o tym w porę dowiedzieć!
A tak właśnie się stało. Spotkawszy Kardamonową na jej sopockich miniwakacjach zimowych pochwaliłam się, że wkrótce udaję się w jej strony, na co ona odwdzięczyła mi się informacją o warsztacie w galerii Gala. Tam właśnie w same walentynki ze sporą grupą takich samych entuzjastów zrobiłyśmy po wiklinowym sercu. Pani instruktorka zarekomendowała, aby owo serce wstawić do wody, niech wypuści listki, a potem, kiedy wypuści również korzenie, posadzić w ogródku.
Jaki musi być pech, żeby zapomnieć go zabrać z domu, w którym gościłam!
Wczoraj dostałam zdjęcie mojego serca. Jestem zachwycowna, co z niego wyrosło!

niedziela, 23 marca 2014

364. Wiosna z Wiosanką

W Sopocie tłumy korzystają ze słońca, a w Gdańsku na wczorajszym warsztacie Wiosanki wykonałam scrap mediowy ze zdjęciem z czasów szkolnych moich rodziców i ich przyjaciół.


sobota, 8 lutego 2014

356. Postarzona i stara

Tę kartkę wg wzoru Agnieszki (Latarni Morskiej) zrobiłam 2 listopada 2013 r. na jej warsztacie w ramach III DJWC we Wrocławiu. Roślinka wprawdzie niewyraźnie się odbiła, a i tak mi się podoba. Jest to wzór, którego elementy chętnie wykorzystuję.

poniedziałek, 25 listopada 2013

350. Witrażyk alkoholika

To jest zdjęcie mojego dzieła z warsztatu Latarni Morskiej na III Dolnośląskich Jesiennych Warsztatach Craftowych. Uwielbiam tusze alkoholowe! Rączka trzymająca i druga, która pstryka należy do naszej znakomitej Instruktorki.

poniedziałek, 4 listopada 2013

344. Błękitnie mi, turkusowo

Dawno, dawno temu, Skrzatka zachwyciła się mięciutką gwiazdką, którą w mistrzowskim wykonaniu Basi zobaczyła na jej blogu. Okazja wejścia w jej posiadanie nadarzyła się, gdy autorka ogłosiła zabawę "podaj dalej". Basia zaproponowała, abym wybrała na co mam ochotę (a ma specjalności bez liku, szydełko, druty, haft krzyżykowy, szycie i wiele innych). Zabawnie było prosić o włóczkową ozdobę bożonarodzeniową w maju, jeszcze dziwniej ją otrzymać w pełni słonecznego lata. Na dodatek spodziewałam się jednej gwiazdki, a dostałam aż cztery i jeszcze różne miłe drobiażdżki!
A teraz nareszcie dopełniam swojego zobowiązania.
Z myślą o wykonaniu prezentów dla uczestniczek zabawy wzięłam udział w dwóch zajęciach prowadzonych przez Ayeedę w ramach III Dolnośląskich Jesiennych Warsztatów Craftowych we Wrocławiu (warsztatów mixedmediowych wciąż mi nie dość).
I oto moje wytwory, których posiadaczkami mogą stać się dwie osoby, które pierwsze zgłoszą się w komentarzu, podając, jak prezent wybierają.
1. Wianek do powieszenia, w turkusobłękicie, z perłowymi i srebrnymi ozdobami i malutkimi akcentami łososiowymi (łatwo usunąć, jeśli komuś nie pasują):
 
 2. Mała szkatułka drewniana ozdobiona mediowo na wieczku:
Oto zasady zabawy "Podaj dalej":
1. Dwie pierwsze osoby, które w komentarzu wyrażą taką chęć otrzymają ode mnie ręcznie robiony upominek (upominki w moim przypadku nie są niespodzianką, już po prostu są gotowe). Na wysłanie organizator zabawy ma rok. Ja już wykorzystałam trzy miesięce od 30 lipca, kiedy mój prezent do mnie dotarł, na wykonanie. Teraz mam 9 miesięcy na wysyłkę, postaram się wyekspediować fanty jeszcze przed adwentem :)
2. Osoby, które wezmą udział po otrzymaniu przesyłki przeprowadzą taką zabawę u siebie.
Zapraszam!

niedziela, 6 października 2013

340. Torba

Wczoraj, w piękną złotojesienną sobotę na warsztatach u Konstancji zrobiłam pod jej fachowym i życzliwym okiem tę złotojesienną płócienną torbę.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

329. Pasiakowo

Oto plon wczorajszego warsztatu z Pasiakową w Ustroniu Morskim. Części akwarelowe (tła, babeczka i kwiatki) zrobiłam osobiście!
 

Kiedy tylko natknęłam się na zapowiedź warsztatu wiedziałam, że to coś akurat dla mnie, chciałam spróbować akwareli i w dodatku poznałam schemat kartki-stojaczka. A gospodarze podali pyszny obiad!
100% satysfakcji :))

sobota, 11 maja 2013

327. Dream

Byłam dziś na serii wykładów o Gdańsku, o czasach napoleońskich, o dziełach Holendrów w Gdańsku (liczne) oraz o strojach dawnych mieszczan ("Dziewczyna z perłą" była ilustracją). Jako bonus można było wybrać jeden z dwu bezpłatnych warsztatów, ja udałam się na "szalone sny surrealistów" i oto rezultat.

sobota, 6 kwietnia 2013

319. Altered book


Zniszczyłam starą książkę. Bolało z początku, ale wkrótce weszłam w tę pracę całą sobą.
Napis na pieczątce trochę nieczytelny:
Uspokajająca obecność, światło w ciemnych czasach, wyciągnięta ręka - o to chodzi w przyjaźni.

środa, 27 lutego 2013

313. A nuż widelec

Po pięciu tygodniach ponownie (24 lutego 2013) w Manufabricum z Agnieszką-Anną.
Tym razem psujemy sztućce.
Powyginany widelec sauté wyglądał agresywnie, jednak zabawa z tworzeniem tła przy pomocy starych koronek, gazy, gazety, papieru ryżowego, akrylówek i tuszów alkoholowych oraz różnych błyskotek doprowadziła do efektu, który Agnieszka-Anna trafnie nazwała "fircyk w zalotach":
A ponieważ czasu zostało zaproponowała mi zrobienie jeszcze jednej pracy i tak powstała panna młoda:
Na tym zdjęciu widać proporcje obu prac:
Łączy je paleta kolorów i tajemniczy napis "à la veille" - w przededniu.
Cokolwiek to znaczy dla fircyka i panny młodej :)
Wszystkie zdjęcia zrobiła Lotta Słodkowska.

środa, 13 lutego 2013

310. Walentynkowe dochodzenie

Dochodzenie do formy.
Takiej formy kartki, którą da się odtworzyć z gromadą przedszkolaków.
Tak by nie pobrudziły siebie i wszystkiego wokół.
I żeby się nie pokaleczyły.
Czyli odpadają nożyczki i klej. Wycięłam dziurę w kształcie serca i podkleiłam ja kolorowymi paseczkami. Kwiatek, guzik, brylancik.
Odpada, nie mam tylu kwiatków szmacianych.
To może kwiatki z wykrojnika.
Za precyzyjne do klejenia. Guziki odpadają, bo trzeba użyć kleju..
 Została wersja uproszczona, z klejeniem na taśmę dwustronną i kosteczki.
Ale potem żal mi się zrobiło tych serc wyciętych, więc kolejnego dnia zwyciężyła wersja pozioma:
100% satysfakcji: przedszkolaki przyniosą kartki do domu, panie wychowawczynie zadowolone, że coś innego ktoś inny zaproponował, instytucja zlecająca w osobie pani Karoliny uradowana, że warsztaty się odbyły, prowadząca rozentuzjazmowana, że dała radę. Pięćdziesięcioro rozćwierkanych 5- i 6-latków wyprodukowało po Walentynce i niektóre przedszkolanki też, a co!
PS. Walentynki są niebieskie, bo czemu nie?
PS. Tego niebieskiego kartonu dostałam całą paczkę, zamówiwszy "różne kolory". Teraz już wiem, że oznaczało to raczej "bez pewności, jaki kolor się trafi".

wtorek, 22 stycznia 2013

308. Kadłubek lolitki

Wyklejony z papieru gazetowego i wykończony marynistycznie pod  okiem dyskretnie czuwającej nad procesem twórczym Agnieszki-Anny, z jej delikatnymi podpowiedziami, chętną pomocą i czułą akceptacją. Dziękuję! 
Warto było przyjechać do zaśnieżonej, mroźnej Warszawy na dwudniowy warsztat w gościnnym Manufabricum, pracować w entuzjastycznej grupie, spotkać ponownie Wolfann, Drugą Szesnaście, Gurianę oraz poznać KitiW (nie pamiętałam, że spotkałyśmy się już na II DJWC), Lottę i jej mamę, Lilianę (autorkę tego filmu) i Makówkę, przenocować w pobliżu Starówki i zjeść pierogi z maleńkiego Praga Bistro. A także zostawić swój kulfoniasty ślad w dzienniku kolażowym 2:16 (zapomniałam zrobić zdjęcie).

niedziela, 16 grudnia 2012

302. Kartki świąteczne






Efekt dwóch popołudni wspólnego kartkowania w grupie kobiet.

sobota, 15 grudnia 2012

301. Ściągnięte od Cynki


Pierwszego grudnia byłam na warsztacie u Cynki, na którym zdołałam skończyć te dwie kartki, a dopiero teraz miałam okazję je sfotografować (idę do i wracam z pracy po ciemku). Mam jeszcze elementy na trzecią i wciąż brak czasu, by skończyć.

poniedziałek, 19 listopada 2012

wtorek, 6 listopada 2012

291. Wycinkowy warsztat Wolfann we Wrocławiu

Surrealistyczny kolaż z wycinków gazetowych na blejtramie, efekt warsztatu mixmediowego Wolfann w ramach II Dolnośląskich Jesiennych Warsztatów Craftowych. Twarz księżyca wycięta ze zdjęcia mojej babci.