Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 grudnia 2012

301. Ściągnięte od Cynki


Pierwszego grudnia byłam na warsztacie u Cynki, na którym zdołałam skończyć te dwie kartki, a dopiero teraz miałam okazję je sfotografować (idę do i wracam z pracy po ciemku). Mam jeszcze elementy na trzecią i wciąż brak czasu, by skończyć.

niedziela, 28 października 2012

288. Jeszcze cztery kartki

Ponieważ dwa warsztaty Enczy na Cynkowym Poletku miały trwać aż 10 godzin, zacząć się wcześnie i skończyć późno (a do domu jakieś 355 km), postanowiłam skorzystać z gościnności Cynki i przyjechałam, tak jak Encza i Ula, sponsorka papierów (UHK), w przedzień. Podczas pogawędki wieczornej padło pytanie, ile kartek mamy zrobić przez 5 godzin warsztatu, na co Encza błyskawicznie odpowiedziała: sześć!
Nie wiem, czy którejś udało się wyrobić tę "normę". Ja w ciągu 5 godzin skończyłam dwie kartki, które już pokazywałam oraz skomponowałam trzecią, której nie zdążyłam skleić:
Na wszystkich tych kartkach jest jeden uniwersalny napis: thinking of you, z wszystkich pieczątek, które Encza nam udostępniła mój faworyt.
Gdy nastał wieczór uczestniczki się pożegnały, Cynka, Encza i UHK prowadziły nocne Polek rozmowy, a ja zrobiłam z tych samych pięknych papierów jeszcze trzy kartki, już znacznie skromniejsze w ilość elementów, czyli bardziej moje :)
Na ten pierzasty wykrojnik już dawno miałam apetyt i teraz zdąża w moim kierunku :) 
Wyżyłam się też ćwiekowo - aż trzy w ciągu dnia ;)
A ponieważ Polek rozmowy wciąż trwały, a mi jest trudno rozmawiać kiedy ręce niezajęte, to kręciłam korbką, jak to mi Cynka żartobliwie przypomniała i wycinałam Uhakowej śnieżynki.
Tak więc wyjazd uważam za niezwykle udany, owocny osobiście, społecznie i towarzysko ;)
Wywiozłam z niego oprócz moich prac wypchaną kopertę resztek i reszteczek papierowych (chomik!)

wtorek, 23 października 2012

283. Enczowy blejtram

Po pięciu godzinach kartkowania i półgodzinnej przerwie na pizzę zasiadłyśmy do ozdabiania blejtramu jako podstawy pod zdjęcie. Ja wybrałam zdjęcie dwuletniego Skrzacika z matką chrzestną.

niedziela, 21 października 2012

282. Po enczowym warsztacie



Te dwie piękne kartki to moje dzieło z warsztatu kartkowego Enczy na Cynkowym Poletku.
Bardzo mało spałam, więc reszta relacji następnym razem :)

piątek, 14 września 2012

263. Kluczowa wiadomość: Cynka w Sopocie

13 października 2012 r. w godzinach 11.00-14.00 Cynka poprowadzi w Sopocie jeden ze swoich inspirujących warsztatów. Zapisy tu: http://cynkowepoletko.blogspot.com/2012/09/sopot.html.

sobota, 25 sierpnia 2012

257. Poznaj Poznań

Kiedy przyjeżdżasz do Poznania na cynkowy warsztat i (wstawszy o ciemnej godzinie) postanowisz wypić espresso w Starbucksie na nowym dworcu PKP możesz natknąć się na coś znajomego:
A im bardziej się przyglądasz, tym wyraźniejsze staje się przekonanie: nasi tu byli!
Kolektywne dzieło Agnieszki-Anny, Cynki i Drugiej Szesnaście jest ozdobą kolekcji prac plastycznych na starbucksowych serwetkach :)

A poniżej efekt warsztatu mix mediowego pn. epoka żelaza. Fotografia w zegarku jest tymczasowa, docelowo ma tam znaleźć się mój dziadek. Uwalałam sobie paluszki, ale warto było!
Cynko, dzięki, i do zobaczenia w Trójmieście.

niedziela, 22 kwietnia 2012

218. Niespodziewane zadowolenie z siebie

Blejtram 15x15 cm powstał wczoraj na cynkowych warsztatach w Poznaniu, w nowej siedzibie sklepu Stonogi. Jestem niezwykle zadowolona zarówno z warsztatów, jak i z ich rezultatu - mojego "dzieła". Dziękuję Ci, Cynko, za cudny warsztat.

niedziela, 19 lutego 2012

215. Takie coś


Kolaż szmatek, koronek, papierów i guzików, popaćkany gesso i opalizującą akrylówką, stemplowany, pryskany różową, turkusową i czarną ecoliną, psikany turkusową mgiełką by na koniec dodać elementy transferu acetonowego stanowi efekt wczorajszego warsztatu prowadzonego przez Czekoczynę na Cynkowym Poletku, którego celem było stworzenie mediowego tła strony art journalu. Na zakończenie z pudełka ze ścinkami papierowymi ze starego podręcznika wydłubałam napisy: "ma ten styl, tę magię" i "zgadza się to z naszym obyczajem".
Było nas 18 kobiet, w większości znanych mi z blogosfery, było wesoło, twórczo, radośnie i bardzo sympatycznie. Szkoda, że tak krótko! Postanowiłam częściej uczestniczyć w podobnych spotkaniach.
Cała ekipa ze swoimi pracami. Zdjęcie, podkradzione z bloga Guriany, zrobił Marcin.