Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 grudnia 2016
wtorek, 27 września 2016
495. Dla kociarzy
Gdy do seansu w kinie jeszcze kilka minut wstępuję czasem do sklepu w galerii (rzadko tam bywam) i znajduję coś inspirującego. Nie kupuję, ale fotkę się pstryknie :)
piątek, 16 września 2016
494. Kot, wilk, żyrafa
Tabliczka z kotem o oczach upiora :) i ptaszkami jak u św. Franciszka. Jeszcze nie ma właścicielki.
Wisiorek mały z wilkiem, na zamówienie jedenastoletniej wnuczki znajomej, która to znajoma ma moją broszkę.
Wisior średni z zieloną żyrafą, na zamówienie tej samej dziewczynki dla przyjaciółki w równie młodym wieku. Ciekawe, czy się spodoba, bo mnie rozczarował.
Wisiorek mały z wilkiem, na zamówienie jedenastoletniej wnuczki znajomej, która to znajoma ma moją broszkę.
Wisior średni z zieloną żyrafą, na zamówienie tej samej dziewczynki dla przyjaciółki w równie młodym wieku. Ciekawe, czy się spodoba, bo mnie rozczarował.
środa, 6 lipca 2016
490. O kocie, który się wybrał na kawę
Tabliczka zyskała błyskawicznie małoletnią właścicielkę, serdeczny ojczym wyrwał mi ją z rąk dla pasierbicy :)
Labels:
ceramika,
kotek,
poszło w świat!,
tabliczka,
turkus
sobota, 5 marca 2016
479. Kot zszedł na psy
Kot się zalał i zszedł na psy.
Trafił na aukcję, z której dochód poszedł na pomoc... dokładnie nie wiem komu ;)
Trafił na aukcję, z której dochód poszedł na pomoc... dokładnie nie wiem komu ;)
Labels:
biżuteria,
ceramika,
kotek,
poszło w świat!,
turkus,
zaangażowałam się
wtorek, 5 stycznia 2016
niedziela, 3 stycznia 2016
wtorek, 22 grudnia 2015
449. Kot się zalał
Lojalnie mówię do żony:
"Małżonko, jestem wstawiony".
Odrzekła z pogardą: "Błazen!
Uważam, że jesteś pod gazem".
Mówię: "Przesady nie lubię.
Przysięgam ci, że mam w czubie".
Powiada: "Kłamiesz, kochany.
Twierdzę, że jesteś pijany".
"Nie przeczę - mówię - żem hulał,
Lecz jam się tylko ululał".
Odrzekła: "Łżesz jak najęty.
Po prostu jesteś urżnięty".
"Ja - mówię - nic nie skłamałem;
Doprawdy, pałę zalałem".
"Kłamstwo - powiada - co krok!
Jesteś urżnięty w sztok".
"Oszczerstwo! - oświadczam z gestem
- Pijany jak bela jestem".
"Baranek - krzyczy - bez winy!
A kurzy mu się z czupryny".
Wyję: "Niech pani przestanie!
Ja jestem w nietrzeźwym stanie".
"Łżesz - mówi znów - jak najęty!
Trynknięty jesteś, trynknięty!"
"Nieprawda - ryknąłem na to
- Ja jestem pod dobrą datą!"
"Gadaj - powiada - do ściany,
Wiem dobrze: jesteś zalany!"
"Jędzo - szepnąłem - przestaniesz?
Ja - zryty jestem! Ty kłamiesz!"
Godzinę trwała ta sprzeczka,
Aż poszła na wódkę żoneczka.
A ja, by się nie dać ogłupić,
Także poszedłem się upić.
"Małżonko, jestem wstawiony".
Odrzekła z pogardą: "Błazen!
Uważam, że jesteś pod gazem".
Mówię: "Przesady nie lubię.
Przysięgam ci, że mam w czubie".
Powiada: "Kłamiesz, kochany.
Twierdzę, że jesteś pijany".
"Nie przeczę - mówię - żem hulał,
Lecz jam się tylko ululał".
Odrzekła: "Łżesz jak najęty.
Po prostu jesteś urżnięty".
"Ja - mówię - nic nie skłamałem;
Doprawdy, pałę zalałem".
"Kłamstwo - powiada - co krok!
Jesteś urżnięty w sztok".
"Oszczerstwo! - oświadczam z gestem
- Pijany jak bela jestem".
"Baranek - krzyczy - bez winy!
A kurzy mu się z czupryny".
Wyję: "Niech pani przestanie!
Ja jestem w nietrzeźwym stanie".
"Łżesz - mówi znów - jak najęty!
Trynknięty jesteś, trynknięty!"
"Nieprawda - ryknąłem na to
- Ja jestem pod dobrą datą!"
"Gadaj - powiada - do ściany,
Wiem dobrze: jesteś zalany!"
"Jędzo - szepnąłem - przestaniesz?
Ja - zryty jestem! Ty kłamiesz!"
Godzinę trwała ta sprzeczka,
Aż poszła na wódkę żoneczka.
A ja, by się nie dać ogłupić,
Także poszedłem się upić.
Julian Tuwim
Labels:
biżuteria,
ceramika,
cytaty,
kotek,
poszło w świat!
niedziela, 22 listopada 2015
sobota, 15 lutego 2014
359. Kotulipan
Kot chce zawsze spróbować tego, co ty. Wystarczyło otworzyć okno, by zrobić zdjęcie tulipanom i już zrezygnował z drzemki przy gorącym kaloryferze.
Miłej soboty!
U nas pochmurno, ale pogoda ducha nie zależy od pogody za oknem.
sobota, 7 grudnia 2013
351. Pierwsza!
Serwetka ze sklepu drugiej szansy zasłużyła na zdjęcie, bo spodobał mi się wzorek, może taki sobie wyszyję, jak znajdę czas. Chyba na emeryturze ;)
Dzisiejszy widok z mojego okna też zasłużył na zdjęcie. Śnieg po kostki i jasne niebo. Zatem skoro zima już tak blisko, a wraz z nią Boże Narodzenie, zrobiłam pierwszą skromną kartkę świąteczną. Nieskromnie powiem, że podoba mi się. Po raz pierwszy zastosowałam embossing na gorąco bezbarwnym pudrem i jestem zachwycona efektem.
A moja kocia wskakuje mi na kolana i uniemożliwia pracę przy (kuchennym, jak można zgadnąć po kraciastej ceracie) stole. Za nic w świecie nie wyszłaby na dwór.
Pięknej soboty życzę!
Labels:
Boże Narodzenie,
kotek,
moje kartki,
poszło w świat!,
rodzinne,
zima
środa, 20 lutego 2013
312. Lutowy tag - cztery łapy
Miał być jednowarstwowy. Niestety stempel źle się odbił, a ponieważ nie miałam drugiego wydruku tekstu, na nieudanej odbitce nakleiłam jeszcze jednego kotka. Fraszka pochodzi z mojego dzieciństwa, ze zbioru dziecięcych fraszek J.I.Sztaudyngera "Kasztanki". Do tego zabawki kocie: gałązka ostu, piórko, dyndadełko. Recykling, koronka z pudełka kolażowego.
Tu do obejrzenia tagi 51 uczestniczek projektu: http://tagi2013.blogspot.com/
Tu do obejrzenia tagi 51 uczestniczek projektu: http://tagi2013.blogspot.com/
czwartek, 28 czerwca 2012
230. Dla pięciolatki
Papier z kolekcji Mały Lord, dziewczynka z kolekcji Mała Księżniczka, tusz Latarnia Morska, kryształki - wszystko ze scrapcompeelu oraz recylingowe tekturki, szmatki, guzik (ja! guzik!)
Na zamówienie - na piąte urodziny nieznanej mi dziewczynki, która lubi róż. Mam nadzieję, że lubi też (błys)kotki.
Na zamówienie - na piąte urodziny nieznanej mi dziewczynki, która lubi róż. Mam nadzieję, że lubi też (błys)kotki.
Labels:
dziecięce,
kotek,
moje kartki,
poszło w świat!,
róż
niedziela, 15 stycznia 2012
208. Dostałam kota!
Bardzo rzadko biorę udział w wymianach. Tym razem jednak tematem były koty i stwierdziłam, że to umiem - narysować niepoważnego kota. W dodatku przede mną zapisała się na wymianę Nordstjerna, której bloga od jakiegoś czasu miałam w zakładkach i pomyślałam: ach, jak bym chciała, żeby nas los połączył w tej wymianie! "Mówisz - masz" - odpowiedział los, i oto piękne ATC Nordstjerny możecie podziwiać powyżej. Zwykła w takich okazjach formułka: skan nie oddaje całej urody dzieła. Nie dość, że jest ono piękne kolorystycznie i kompozycyjnie, nie dość, że dowcipne, że zawiera tak pożądane przeze mnie, a niestosowane przeszycia i przestrzenność, to w dodatku z pewnością nie umiałabym takiego zrobić. A jakich komplementów doczekałam się w związku z moim! Sam miód na skołataną duszę!
Morał: czasem trzeba się odważyć.
piątek, 13 stycznia 2012
207. Jestem scrapującą Polką na kocią łapę
Co czyni skrapującą Polką?
Zarejestrowanie się na portalu wydaje się niewystarczające.
A wzięcie udziału w wymianie?
Jeśli praca jest rysunkiem, a nie skrapem?
Moja jest dyptykiem, po złożeniu wielkości standardowego ATC, tło pomalowane białą akrylówką i pobrudzone brązowym tuszem ze scrap.com.peelu. Dobrana parka narysowana tuszem kreślarskim przy pomocy bambusowego patyka do szaszłyków :)(gdzieś mi wcięło stalówki).
Moja szczęśliwa gwiazda dała mi za partnerkę w wymianie ATC "Koty" Gwiazdę Północną, czyli Nordstjernę, której prace podziwiam za piękno, dowcip, misterność, szlachetną kolorystykę, staranność.
Jej pracę pokażę w innym poście, bo nie sposób zestawić ich razem.
Jeśli ktoś uzna ten pomysł za plagiat, i owszem, już go wykorzystałam kiedyś, w innym wyzwaniu.
Zarejestrowanie się na portalu wydaje się niewystarczające.
A wzięcie udziału w wymianie?
Jeśli praca jest rysunkiem, a nie skrapem?
Moja jest dyptykiem, po złożeniu wielkości standardowego ATC, tło pomalowane białą akrylówką i pobrudzone brązowym tuszem ze scrap.com.peelu. Dobrana parka narysowana tuszem kreślarskim przy pomocy bambusowego patyka do szaszłyków :)(gdzieś mi wcięło stalówki).
Moja szczęśliwa gwiazda dała mi za partnerkę w wymianie ATC "Koty" Gwiazdę Północną, czyli Nordstjernę, której prace podziwiam za piękno, dowcip, misterność, szlachetną kolorystykę, staranność.
Jej pracę pokażę w innym poście, bo nie sposób zestawić ich razem.
Jeśli ktoś uzna ten pomysł za plagiat, i owszem, już go wykorzystałam kiedyś, w innym wyzwaniu.
Labels:
kotek,
moje ATC,
moje rysunki,
poszło w świat!,
wymiany,
zabawne
czwartek, 24 listopada 2011
196. Fauna, flora i architektura
Dzisiejsze malarstwo konferencyjne:
1. Fauna. Do słynnego plakatu z XIX-wiecznego paryskiego kabaretu Chat noir mu daleko, ale co tam, jest mój. Przy okazji poszukiwania reprodukcji w sieci dowiedziałam się, że kot to symbol sztuki, wła-la!
2. Architektura, arcytektura. Może użyć jako stempelka?
3. Flora. Kto nie rozpoznał: koniczyna i róża. Oj tam, tylko tak umiem.
1. Fauna. Do słynnego plakatu z XIX-wiecznego paryskiego kabaretu Chat noir mu daleko, ale co tam, jest mój. Przy okazji poszukiwania reprodukcji w sieci dowiedziałam się, że kot to symbol sztuki, wła-la!
2. Architektura, arcytektura. Może użyć jako stempelka?
3. Flora. Kto nie rozpoznał: koniczyna i róża. Oj tam, tylko tak umiem.
sobota, 20 sierpnia 2011
171. Kilka zdjęć z dedykacją
Ten wpis z radością dedykuję Kardamonowej, wielbicielce mojego rodzinnego S.
Zdjęcia z dzisiaj: nowa naleśnikarnia na Monte Cassino, między przejściami podziemnymi, w miejscu dawnego papierniczego z księgarnią. Radosny, jasny, kolorowy wystrój z siedzeniami zarzuconymi różnorodnymi ikeowskimi poduszkami. Na czerwonej kanapce siedziałam dziś premierowo. Naleśnik wybrałam jarski z farszem ziemniaczano-twarogowym, w smaku przypominał mi pierogi mojej Babci. Dla zainteresowanych - 11,90.
W każdym kącie inna aranżacja, kanapki, ławy, krzesła lub fotele, stoliki różnej wielkości, wszystkie o bukowych blatach i białych nogach. Jak spojrzeć do wysokości 50 cm - las białych nóg. Na stołach doniczki z ziołami, papierowe serwetki w dopasowaną kolorystycznie krateczkę na zewnątrz pliku, wewnątrz zwykłe białe bibułkowe. Dobry pomysł, tanio i ładnie.Drzwi w krateczkę za ścianką prowadzą do rustykalnej toalety. Pod stolikiem z umywalką zasłonka w dominujących w całym wnętrzu kolorach jasnozielonym, czerwonym i białym. W puszce z koronkowym brzegiem żywe kwiaty!
Wracając trafiłam na uroczystość w kościele garnizonowym. Państwo młodzi ślubowali wewnątrz, na placu przed kościołem zainteresowanie wzbudzała biała kareta z parą siwych koni. Ileż ja się napstrykałam, zanim trafiłam zdjęcie bez przypadkowych osób.
Koniki bardzo emocjonalne.
Zdjęcie sprzed tygodnia (11 sierpnia, akurat się zachmurzyło). Sopot to werandy, wiele z nich po renowacji, ta akurat w stanie wieloletniego zaniedbania, za to kot z futrem starannie utrzymanym.
Tu (24 lipca) motyl modraszek na łące w Sopocie. Coraz mniej tych łąk w mieście, ale wciąż jeszcze są.
A to historyczne zdjęcie zrobiłam 4 maja 2010 r. w przypływie natchnienia: nie ma już tego kina, a widoczny na piętrze Teatr Kameralny przeniesiono w miejsce jeszcze wcześniej zlikwidowanego kina Bałtyk nieco wyżej Monte Cassino. Teraz są tu, oczywiście, kawiarnie.
Labels:
hedonistycznie,
koniki,
kotek,
moja pisanina,
motyl,
S-t,
zdjęcia
niedziela, 13 lutego 2011
czwartek, 4 lutego 2010
wtorek, 3 listopada 2009
45. Misz-masz
Łączy je tylko data: wszystkie zrobione przepięknego jesiennego dnia. Dla mawiających "nie lubię listopada" pierwszy był wyjątkiem od reguły: słoneczny, ciepły, pogodny.
1. Sesja w plenerze biedaczka, który pozował przedtem rozpłaszczony na szybie skanera: Lubię sobie pobujać w winie...
2. A potem odpoczywam na ławce na skwerku...
3. Piękno jest banalne, prawda? Cóż, kiedy piękne.
4. I jeszcze: mój ukochany czerwony buk:
5. Piękno w brzydocie: piękno obiektu, brzydota kadru :)
6. Graffiti: ludź
7. Graffiti: ten wzorek lubię bardzo, choć szkoda mi czystego muru
8. Trochę publicystyki:
9. Trochę przekory:
10. Graficiarska autopromocja:
11. Czy to przypadek czy nie, skłania mnie do refleksji nad sacrum i profanum. Od bardzo dawna nieczynny kiosk:
12. W jakim mieście Skrzatka wybierała się na cmentarz? Kto wie, niech nie udaje, że zgaduje!
13. Pełnia:
14. Jest 2.00 w nocy, a ja wciąż nie śpię. Otwieram okno, wdycham głęboko mroźne już powietrze i proszę przyczynę mojej bezsenności o litość: za krótkich kilka godzin wstaję do pracy.
Dziękuję Państwu za uwagę :)
1. Sesja w plenerze biedaczka, który pozował przedtem rozpłaszczony na szybie skanera: Lubię sobie pobujać w winie...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









