Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaangażowałam się. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaangażowałam się. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

499. O utopii

Ciekawa myśl o tym, że jest racjonalny powód do walki o irracjonalne.
"Uważam, że trzeba myśleć utopiami, bo choć się nie realizują, to zmieniają świat przez swój stały progresywizm społecznych wizji".
Prof. Krystyna Duniec w wywiadzie dla GW

sobota, 5 marca 2016

479. Kot zszedł na psy

Kot się zalał i zszedł na psy.
Trafił na aukcję, z której dochód poszedł na pomoc... dokładnie nie wiem komu ;)

środa, 22 października 2014

372. Śmierć, żałoba, współczucie

"Prosimy nie składać kondolencji" - to całkiem często spotykane życzenie. Rozumiem, że żałoba jest czymś tak bolesnym i osobistym, że nie chce się do niej dopuszczać postronnych i szanuję to. A jednak...
Gdy świeżej straty doświadcza bliska koleżanka z pracy, zza ściany, codziennie widziana wiele razy, serdecznie współpracująca, obdarowująca sympatią i pomocą, prośba ta wydaje się bardzo trudna do spełnienia. Bo co? Nie odzywać się? Jakby nic się nie stało? Jakby wyszła w czwartek z pracy załatwić coś na mieście i tylko przypadkiem wraca w następny czwartek, w międzyczasie przeżywszy śmierć i pogrzeb ukochanego męża?
Uznałam, że kartka zostawiona na biurku ze słowami wewnątrz: "jesteśmy z Tobą" jest nie tak inwazyjna jak rozmowa i wyrazi naszą serdeczność, zgodnie z maksymą "jeden obraz jest wart tysiąca słów".

piątek, 12 września 2014

369. Mateusz

Jestem sobie Mateuszek, 
mam dwa oczka, parę uszek, 
i od ucha aż do ucha
uśmiech, gdy listonosz puka
i do skrzynki wrzuca liścik,
by marzenie moje ziścić!

Mama śmiertelnie chorego Mateusza prosi o kartki, by sprawić mu przyjemność.
Można adres uzyskać na skrzacim profilu na FB.
Wysłałam tę kartkę (sprzed dwóch lat!) i napisałam na niej powyższy wierszyk.

poniedziałek, 12 listopada 2012

292. Jest robótka do zrobienia - ponownie!

Prawie rok i niemal sto postów temu pisałam już o tym: wyślij kartkę świąteczną komuś, kto na nią bardzo czeka, kto ją doceni, choć nie będzie umiał jej przeczytać, kto nauczy się jej na pamięć i wspominać będzie przez długi, długi czas, a każde wspomnienie wywoła uśmiech i nową radość.
Szczególne zadanie dla skraperek: zrób kartkę dla osoby niewidomej, która przeczyta ją palcami i dotykiem odróżni wszystkie subtelne odmiany powierzchni.
Tu chwytające za serce szczegóły: http://la-terra-del-pudding.blogspot.com/p/robotka-2012.html
lub tu: http://bebeluch.blogspot.de/p/robotka-2012.html

poniedziałek, 15 października 2012

280. Różowy - dzień pierwszy

I znowu minął rok, i znów mamy różowy tydzień, i znów apel: kobiety! badajmy się, dbajmy o się!
Kartka obowiązkowo różowa :)

niedziela, 30 września 2012

273. Znajdź pięć różnic :)

To nie jest ta sama kartka, co poprzednio, ale zrobiona na jej wzór dla przechodzącej trudny okres mamy ZUzanny. Też możesz wysłać wspierającą kartkę tu http://zuzanioly.blogspot.com/2012/09/people-cry.html

środa, 4 stycznia 2012

204. Już wiem dla kogo

Synek Aneladgam potrzebuje rehabilitacji i właśnie na ten cel przeznaczam w tym roku 1% mojego podatku.
Co roku komu innemu dedykowałam mój mały 1%, zawsze kierując się emocjami, tym co mnie w danym czasie przekonało, wzruszyło. W zeszłym roku nie przeznaczyłam go potrzebującym, bo chorym, niepełnosprawnym bądź bezdomnym ludziom czy zwierzętom, ale wsparłam fundację, która opiekuje się szczególnie uzdolnionymi dziećmi i młodzieżą, podobnie 5 lat temu wsparłam fundację imienia Jacka Kuronia, która prowadzi Uniwersytet Ludowy w Teremiskach, pomagając zdobyć wykształcenie ubogiej młodzieży z małych miasteczek i wsi.
Aneladgam znam niemal od początku mojego blogowania. Połączył nas miś, który dostał drugą szansę dzięki moim odwiedzinom w wiadomym sklepie i wzruszeniu Magdy historią, jaką na ten temat ułożyłam.

sobota, 10 grudnia 2011

198. Jest robótka do zrobienia

 
Zdjęcie z bloga Kaczki.
Wyślij kartkę świąteczną do kogoś, kto być może nigdy nie otrzymuje korespondencji. A właściwie nie otrzymywał do zeszłego  roku, kiedy to Kaczka uruchomiła lawinę...
Do kogoś, kto wprawdzie jej nie przeczyta, ale przeczytanej przez opiekuna nauczy się na pamięć, kto zachowa ją jak skarb i za każdym razem, gdy na nią natrafi przeżyje nową radość.

wtorek, 19 października 2010

125. Różowy - dzień podsumowania

Temat raka piersi na naszych oczach powoli przestaje być tabu. W wielu miejscach Internetu zachęca się do profilaktyki, liczne rękodzielniczki ofiarowały swoje różowe wytwory na loterię w intencji rozszerzania świadomości. Spotkałam się jednak również z apelem, by zamiast obdarowywać się nawzajem, dać nasze dzieła na jakiś dobry cel, np. dla chorych dzieci.
Cóż, potrzebujących będziemy mieć zawsze i może i takiemu celowi się oddamy. Na razie jest różowa akcja, jeśli kojarzy się z zabawą, przyjemnością to i dobrze, niech humor podnosi nas na duchu, gdy mierzymy się z najtrudniejszymi życiowymi zadaniami.
W różowowstążkowym candy komentarze zostawiły i różowe dzieła stworzyły:
1. Szarlotek (http://cukierniczekreacje.blox.pl/html), autorka słodkiego bloga. Wśród licznych różowych deserów, niektórych bardzo wyszukanych (np. biała czekolada z różowym pieprzem!) urzekł mnie taki drobiazg galanteryjny: chipsy rabarbarowe:
2. Kardamonowa (http://kardamonowa.blox.pl/), najpierw wykonała cztery prace pod hasłem "Róż i już", a potem jeszcze różowy notes z moją ulubioną mądrością (mam nawet zielony kubek z różowym słoniem i napisem "słonia zjada się po kawałku"). Taki właśnie ma sens ta akcja, po trochu, po kawałku, kiedyś się tego słonia zje...
3. Kasia (http://sweetheartpl.blogspot.com/). Najpierw różowa broszka z przejrzystej organzy, a następnie te delikatne ślubne kolczyki z różowymi swarkami:
Kasia natchnęła mnie w zeszłym roku, żeby patronem candy był różowy słoń  i...
4. ... i Basia, Dama z Cygarem (http://barbaratoja.blogspot.com/) wyszyła cztery różowe słoniki na swoim biscornu. A podobno nie miała czasu :)
5. Ines (http://ineskowo.blogspot.com/) zrobiła frywolitkową zakładkę, którą można też nosić jako bransoletkę i ofiarowała ją w swoim candy, które właśnie dobiega końca oraz frywolitkowe serduszko, którego pokazaniu nie oparłam się:
6. i, last but not least, Cynka (http://cynkowepoletko.blogspot.com/) z zapałem włączyła się do różowego tygodnia hojnie ofiarowując przez osiem dni pakieciki złożone z różowej broszki i tagu z nowonarodzoną Wenus i codziennie inną inskrypcją. Przy piątym dniu nie wytrzymałam i też wzięłam udział w losowaniu poniższego zestawu:
Kolejne inskrypcje na tagach to: 1. wszystko dobrze, 2. motywem miłość, 3. właśnie teraz, 4. czekać? Na co czekać? 5. O siebie, teraz, 6. właśnie nie kto inny, 7. więc? 8. żeby otworzyły się drzwi. Gdyby tak zrobić z nich rozsypankę i wybrać losowo dowolne trzy za każdym razem otrzymamy inne haiku, np.
czekać? na co czekać?
żeby otworzyły się drzwi
więc?
albo
o siebie, teraz
właśnie nie kto inny
właśnie teraz
To drugie nawiązuje do mojego ulubionego angielskiego powiedzenia: jeśli nie ja to kto, jeśli nie teraz to kiedy?
Cynka zaimponowała mi już rok temu swoją odpowiedzią na różowy tydzień i mam jej motywator od tamtej pory w zakładkach.
Jedną z kategorii w różowym candy była opowieść. Uznaję, że prace Cynki wpisują się (od zawsze zresztą) w kategorię "słowo", więc przyznaję Ci, Cynko, nagrodę w tej kategorii.
Zgodnie z zapowiedzią powinnam wylosować teraz jeszcze dwie uczestniczki, ale... była nas taka mała  grupka, więc każdej uczestniczce wyślę jakąś niewielką nagródkę, zgodnie z charakterem tego bloga, coś małego, z drugiej ręki, jakiś nikomu niepotrzebny szpargał, ale może przyda się :)))
Proszę zatem o adresy: skrzat.ka małpa wp.pl.

wtorek, 28 września 2010

115. Różowe zaproszenie i różowowstążkowe candy po raz drugi

Za niespełna dwa tygodnie rozpocznie się kolejny "różowy tydzień", mający na celu uświadomienie, uwrażliwienie, uczulenie na sprawę raka piersi. Różowa wstążka, o której pisałam na blogu rok temu, ma przede wszystkim motywować do profilaktyki, do wspierania się wzajemnie, do przerwania milczenia na temat choroby, która lekceważona, przemilczana, spychana do nieświadomości, okalecza i zabija, a tak być nie musi. Bądźmy razem, bo jesteśmy dla siebie wzajemnie siłą. Podobnie jak rok temu, staję na apel Szarlotek z bloga "Cukiernicze kreacje Charlotte" i proponuję Wam włączenie się w tę akcję solidarności kobiet, jakkolwiek górnolotnie by to zabrzmiało. Rok temu w różowym candy proponowałam Wam wykonanie dowolnej pracy, robótkowej lub gastronomicznej w kolorze różowym, w tym roku oprócz tego przyłączam się do propozycji Szarlotek dodając kolejną kategorię: opowieść. Tak więc po raz drugi zapraszam na
różowe candy.
Żeby wziąć w nim udział podaj w komentarzu pod tym postem link do miejsca w swoim blogu, gdzie zamieścisz logo akcji wraz z linkiem do dowolnej strony na ten temat. Nie chodzi o to, by propagować tę zabawę, lecz by poszerzać świadomość, od której tak wiele zależy. A kto tego zechce, niech poda również link do miejsca gdzie pokazuje swoje różowe dzieło, przepis na różową potrawę lub opowieść. Jeśli nie chcesz brać udziału w losowaniu, a bierzesz udział w akcji proszę, zostaw również komentarz, im więcej nas, tym więcej energii potrzebnej tej sprawie.
Nagrody-niespodzianki w trzech kategoriach:
1. nagroda dla jednej osoby wylosowanej spośród wszystkich zamieszczających na blogu logo akcji wraz z linkiem do strony związanej z akcją,
2. nagroda dla jednej osoby wylosowanej spośród twórczyń (i twórców) różowych dzieł robótkowych w dowolnej technice (szydełko, druty, szycie, haft, biżuteria, scrapbooking, card making i cokolwiek jeszcze wytworzą zdolne ręce) i różowych dzieł gastronomicznych,
3. nagroda, subiektywnie przyznana przez moje jednoosobowe jury dla twórczyni lub twórcy różowowstążkowej opowieści (listu, wspomnienia, apelu itp).
Na zakończenie będzie mi miło zamieścić przegląd waszych różowych dzieł na moim blogu.
Zapisy do ostatniego dnia różowego tygodnia czyli do 18.10 do godz.18.10.

czwartek, 9 września 2010

109. Kobieta, którą obchodzi / The woman who cares

Henryka Krzywonos: "Jeśli nie ja, to kto miał to zrobić?" / "If not I, then who?"
Na wyzwanie TMTA: famous people.
Wycinki z dzisiejszego "Dużego Formatu", zdjęcie z GW + egipski hieroglif oznaczający serce z dodatku reklamowego do tego samego numeru GW (today press cuttings + Egyptian hieroglyph meaning „heart”).
I jeszcze pasuje do słoika nr 4 w imaginarium.
PS. Jeśli zrobiłam błędy w angielskim, proszę o wskazówki, poprawię.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

niedziela, 25 października 2009

39. Z pewną taką nieśmiałością...

Wahałam się, czy zamieścić, tak jest osobisty, więc poprosiłam bohaterkę tego scrapa o pozwolenie na jego publikację. Tak sobie fantazjuję, jaka jest: pełna życia jak kolor tła, wrażliwa na piękno (las), sentymentalna (brzozy), uczuciowa i ciepła (anioł, serce), czasem radosna i optymistyczna (kolory, chociaż zimne), czasem smutna (deszcz), o uroku małej dziewczynki (różowe groszki), zapalona scraperka (guzik).
Trochę można wyczytać z bloga, trochę sobie wyobrażam, a trochę, bo tak wyszło. Lazurowa tektura z teczki biurowej, zdjęcie z bloga, komiks ze styczniowego "Bluszczu" (nie polubiłam tego pisma, ale jest co z niego wyciąć), lakierowana okładka jakiejś radzieckiej książeczki, zachowana dla landszaftu z brzózkami, aniołek z papieru do prezentów sprzed co najmniej dwóch lat, celofan w różowe kropki z bukietu, papier wizytówkowy - odpad z drukarni, lniane serce ze starych zasłon, guziczek z masy perłowej ze starej szuflady, ma pewnie z 50 lat (albo więcej).
Z opisów moich prac wyłania się obraz mojego domu jako starej graciarni. I tak właśnie jest.

niedziela, 18 października 2009

34. Podziękowania

To maleństwo wielkości 5 groszy wydziergałam przed chwilą jak umiałam z bladoróżowych nici maszynowych. Kwiatek jest przyszydełkowany do kawałka szarej wełenki z płaszcza mojego Dziadka i trafi jako część nagrody do Pani, która nie ma dość cierpliwości do szydełka, za to robi piękne kartki, szyje i jest laureatką części craftowej różowego candy. Pozdrawiam Cię, Yoasiu. :)
Co zrobię dla innych laureatek jeszcze nie wiem, na pewno będą to bardzo małe cosie, bo czasu niewiele. I z pewnością nie będzie to nic, w czym Wy jesteście mistrzyniami...
A tu cały bukiet kwiatów przewiązany różową wstążką dostałam od Jasmin62 za udział w różowej akcji. Miło mi być docenioną, choć nie dla podziękowań to zrobiłam, w dodatku świetnie się przy tym bawiąc i poznając nowe blogi :)

sobota, 17 października 2009

33. Różowe candy zakończone. Usterki techniczne w tym poście usunięte :-)

Trochę statystyki:
Do regulaminowego zakończenia różowego candy, czyli do 17.10 do godziny 17:10 ukazały się 43 komentarze, zamieszczone przez 28 bloggerek, licząc z właścicielką, w tym 25 wyraziło chęć udziału w candy. Warunki (baner + link do jakiegokolwiek miejsca traktującego o akcji) spełniły 22 panie (w jednym przypadku brak i banera i linku na stronie, w jednym tylko banera, jeden blog jest zastrzeżony, czyli nie ma do niego dostępu) i te wezmą udział w konkursie.
Zanim jednak to nastąpi...
Poniżej wyróżniam w kolejności wpisów te komentatorki, które zrobiły coś specjalnie z okazji różowego tygodnia:
A. Rybiooka zrobiła najpierw 2 kartki, pierwsza poniżej, z różową wstążką, podarowana mojej koleżance Arze, która właśnie poddaje się leczeniu po usunięciu guza z piersi. Trzecia kartka Rybiookiej, z pięknym przesłaniem, na różowe wyzwanie scrapujących Polek tutajB. Damurek najpierw pokazała kilka swoich różowych mydełek i serduszko, a potem stwierdziła, że to za mało i przygotowała taki oto pięcioelementowy różowy zestaw na swoje candy (jeszcze trwają zapisy, spiesz się, kto żyw!)
C. Mrouh, która twierdzi, że jej "sam róż jakoś nie chce współpracować" (cytat), zrobiła dwie kartki, z których pierwsza jest niezwykle wysmakowana kolorystycznie, a druga czyli ta poniżej w dodatku zaprasza na kobiece spotkanie przy czymś pysznym i gorącym. A własnoręczne guziczki przy niej wprawiają mnie w zachwyt :)
D. Kalioppe poszła na całość: nie dość, że ma (nie od dziś) różowy layout, to jeszcze: dwie kartki, 3 razy kulinaria, słodkie i słone, śledziowe, biszkoptowe i babeczkowe, dwa serca-igielniki - wszystko różowe, parafrazując znaną autorkę kryminałów. Tu kartka pierwsza: serca z płatków kwiatów - bardzo dziewczęce, prawda?
E. Szarlotek, kuchmistrzyni, to inicjatorka wielkiego różowego poruszenia w blogostanie. Autorka wielkiej liczby przepisów na różowe potrawy. Ten mus malinowy wygląda odjazdowo, a zdaje się, że i smakuje! Szarlotek, nie biorę Cię pod uwagę w losowaniu, Ty wygrywasz z definicji!
F. Izary spytała nieśmiało, czy biżuteria może być? Jak nie, jak tak?! Już Marylin Monroe (świetnie jej było w różowym!) śpiewała, że "diamonds are the girl's best friends". Inne kamyczki też! Izary również nie wytrzymała, żeby nam czegoś nie ofiarować: ta piękna, delikatna i efektowna różowa magnolia pójdzie do jakiejś szczęściary już 19 października.
G. Mirabeel rzuciła wyzwanie scrapującym Polkom, a sama w tym czasie wykonała kilka różowych dziełek, z których filcowa sóweczka dla córeczki na osłodę ranków spędzanych w świetlicy szkolnej urzekła mnie najbardziej :)
H. "Ta Magda" z zaczarowanego szydełka najpierw dokończyła różowofioletowe boa, a potem zaczęła się uczyć ściegu siatkowego, w wyniku czego powstał kawałek szalika:

I. Ona i ja najpierw skończyła zaległą robótkę - poduszkę z kotkiem, a potem specjalnie zrobiła tę kartkę na urodziny swojej córeczki:
J. Aventia, czyli Marzena zrobiła notes z różową wstążką, nie dość, że różową, to jeszcze w groszki - to dla mnie dziewczęcość do kwadratu, a dzięki użytym brązom nie nadmiernie słodka:
K. Basia, nazwana przez którąś z bloggerek Damą z cygarem, chwyciła za szydełko i w dniu różowej wstążki ubrała swoją Misię w nową sukienkę. Z różową kokardką na ramieniu. A co!
L. Och, to jest piękna kartka! Zrobiła ją Kulka z Supła i pętelki, obawiając się, czy przez ten brąz będzie się jeszcze nadawać na "tylko różowe" wyzwanie Polek. Ja zaliczam z przyjemnością.

M. Beata wyszydełkowała różowy komplet: czapkę, szalik i jedną jak na razie rękawiczkę, ale zdjęcie niezbyt dobrze oddaje kolor, zatem zamieszczam ubranko na wieczko od słoiczka do przechowywania mulin, ubranko z tulipanem - też wykonane na różowe zaproszenie :) N. I jeszcze jeden włóczkowy komplet: zrobione na drutach przez Marzannę szalik i czapeczka-uszatka: O. Na stryszku Yoasi serduszko niezwykle emocjonalne. Nieidealne. Jak ludzkie serca. I jak ludzkie serca walczące, dlatego z koralikową różową wstążką. Przeczytajcie koniecznie jak pisze o tym sama Yoasia :)
P. Pudełeczko Kasi na wyzwanie scrapujących Polek. Z wesołym słonikiem, sercem i wstążką. "Słoń, pisze Kasia, jest przede wszystkim duży i silny. Dlatego poniesie wszystkie ciężary". A potem jest jeszcze o miłości, zresztą przeczytajcie same!
R. Maleńki notesik Alexls. Różowe, papierowo-szydełkowe, pierzaste maleństwo. Cudne!

S. Serce Emigrantki. Zabawna i dająca do myślenia gra słów mi wyszła. Emigrantka pogubiła się w wielości wyzwań, ale nic to, bo zrobiła słodki różowy notes i serce, które zawisło w jej kuchni w Szkocji. Nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała tu akurat serduszka ;) T. Jeden z dwóch haftowanych woreczków Doroty z blogu mo-mentalnie ja. Wybrałam do pokazania akurat ten, bo uwielbiam kwiaty jabłoni, koniecznie jednak zobaczcie również drugi!
Doroto, jestem pod wrażeniem przepięknego wykonania Twoich haftów!
I tyle prac chciałam Wam pokazać. Blog Kini został akurat zastrzeżony, nie można go niestety obejrzeć. Szkoda.
A teraz - wyniki!
Nagroda-niespodzianka poza wszelkimi kategoriami dla inicjatorki przedsięwzięcia uświadamiającego - Szarlotek. Fanfary!
Nagroda-niespodzianka dla jedynej podejmującej wyzwanie kulinarne - Kalioppe. Fanfary!
Nagroda-niespodzianka dla autorki dzieła rąk własnych przyznana przez moje jednoosobowe jury. Podług kryteriów subiektywnych i emocjonalnych. Przyznaję, że to trudne. Śledząc na bieżąco, co robiłyście w różowym tygodniu, co i rusz myślałam: O, to może być to! A potem przybywało kolejne dzieło i znów tak myślałam.
Jak tu wybrać, z tylu, tak różnych, w tylu technikach?
Jakaś część mnie chciałaby wyróżnić mistrzostwo wykonania (tu brałam też pod uwagę prace nie wykonane specjalnie na wyzwanie, wspaniałe hafty Anek73, serduszka Pauli_71), inna kunszt w niedostępnej mi technice, jeszcze inna przesłanie. Postanowiłam jednak pozwolić zdecydować mojemu sercu, a ono wybrało 2 prace, więc będą dwie nagrody-niespodzianki!
ta-dam!
- dla Yoasi, ze względu na Twoją żarliwość, która aż mnie rozgrzewa, a którą czuję, gdy patrzę na "krzywe i postrzępione", jak piszesz, Twoje serce i czytam Twoje słowa, Yoasiu
- dla Damy z cygarem, za humor! za cudowny, dziecięcy wdzięk w podejściu do wyzwania!
A teraz, wyłączywszy już nagrodzone, przystępuję do losowania spośród wszystkich pozostałych. Są to:
1. Rybiooka
2. Damurek
3. Mrouh
4. Izary
5. Anek 73
6. Paula_71
7. Mirabeel
8. Gagipa
9. Ta Magda
10. Ona_i_ja
11. Sen Nocy Letniej
12. Aventia
13. Kulka
14. Blasiuk
15. Marzanna
16. Kasia
17. Alexls
18. Emigrantka
19. Dorota
Wrzucam numery 1-19 do maszynki http://www.random.org/ , szuru-buru, szuru-buru i wygrywa...
14 czyli Beata!
Gratulacje i fanfary!
Proszę o adresy na maila skrzat.ka małpa wp.pl
* * *

A to specjalne podziękowanie dostałam od Jasmin62, podobnie jak wszystkie uczestniczki różowej akcji. Jeśli jeszcze nie dostałaś, znaczy to tylko, że Twój blog nie został jeszcze przez nią "namierzony", więc zgłoś się sama!

* * *

<- a="" bezskuteczne="" bloggerem="" by="" chodzi="" cie="" d="" dobre="" dop="" e="" i="" k="" ki="" kowanie="" moje="" nie="" o="" opotach="" po="" podpowiedzia="" podzi="" pomocn="" poprzednich="" przy="" rady="" span="" style="color: #cc0000;" tym="" w="" wielkie="" wielu="" wszystkie="" y="" yoasia="" z="" za="" zreszt="">przeglądarkę
! Czyli wyrzucam łindołsy za łindoł i zaczynam współpracę z ognistym lisem. Teraz wszystko hula, żadnych problemów z "ż", skróty klawiaturowe, wytnij-wklej, przeciąganie obrazków, prosto miód!

czwartek, 15 października 2009

32. W temacie różowej wstążki bez rozczulania się

Nasza pracowa koleżanka Ara, dzięki rutynowej mammografii, dowiedziała się o guzie w piersi. Został usunięty, obecnie poddawana jest chemioterapii. Właśnie straciła włosy.
Ara jest odważną kobietą, która byle czemu się nie poddaje. Jest afirmatywna i pełna optymizmu. Jutro nas odwiedzi. Przygotowałam dla niej kartkę, żartobliwą, bo taki ton obie wolimy. Kartka zrobiona w pracy, z tego, co było dostępne: granatowy karton, papier ksero, brązowa koperta, kolorowa drukarka laserowa, gilotyna i klej biurowy. Obrazki z sieci. We wnętrzu kartki "podpis":
Ciekawa jestem Waszych opinii.

wtorek, 13 października 2009

29. Różowo dla Magdy M.


Moja różowa praca, zainspirowana komentarzem Magdy u scrapujących Polek.
Podoba mi się, chociaż litery zrobiłam za małe. Źle się pisze cienkopisem na szorstkim. Karton z opakowania, papier, w który zawinięto mi zakup w kwiaciarni, suche pastele, ścierka domowa (przy okazji sprzedaję wam tani sposób pozyskiwania różowego filcu). Odpowiedź na retoryczne pytanie Mrouh: jak mały musi być ścinek papieru, by uznać, że już się nie przyda? Ja wykorzystałam tu odpadki z dziurkacza biurowego.
No i miało być wyłącznie różowo, ja zaś zgrzeszyłam szarym kartonem, brązową kredką pastelową (żeby korespondowało z kolorami misia) i czarnym pisakiem. Może zostanie mi to wybaczone, wszak chciałam dobrze. Tyle że dobre intencje mają złą prasę...

wtorek, 6 października 2009

26. Różowe candy dla różowej wstążki

Wstążka to ozdoba, wstążka to odznaczenie, chwalebne, jak order bądź naznaczenie, haniebne, jak opaska, którą faszyści kazali nosić Żydom w czasie okupacji, wstążka to też deklaracja postawy jak czarna wstążeczka czy opaska na znak żałoby.
Wstążki jako symbolu świadomości użyła po raz pierwszy w 1979 roku Penney Laingen, żona zakładnika w ambasadzie amerykańskiej w Teheranie, przywiązując na znak swojej niezłomnej wiary w jego szczęśliwy powrot do domu żółte wstążki do drzew i namawiając do tego rodzinę i przyjaciół. Później symbol wstążki jako znaku świadomości rozpowszechnił się na całym świecie. I tak wstążka żółta to znak wiary w powrót zaginionych, czerwona - pamiętam, kiedy ten symbol powstał, w roku 1995 prezenterzy telewizyjni we Francji nosili w klapach maleńkie czerwone pętelki ze wstążki na znak solidarności z chorymi na AIDS i nosicielami wirusa HIV, zieloną posłużyli się niedawno obrońcy naturalnego środowiska Doliny Rospudy, różowa zaś wybrana została jako symbol walki z rakiem w ogóle, a z rakiem piersi szczególnie. W akcję tę zaangażowały się znane firmy kosmetyczne i choć nie lubię nachalnej komercji, jestem za tym, by świadomość szerzyć wszelkimi dostępnymi środkami.
Różowy to kolor małych dziewczynek, kolor marzeń i kolor optymizmu. Niełatwo jednak jest być optymistką, gdy odkryją u ciebie zmiany nowotworowe. Niemożliwym wydaje się wówczas oddawanie się marzeniom i radościom małej dziewczynki. A jednak znak ten wydaje mi się bardzo dobrze dobrany, ma przypominać, uświadamiać, rozpowszechniać wiedzę, motywować do działania i dawać nadzieję.
Niejedna z nas sama doświadczyła zagrożenia rakiem lub zetknęła się z nim przez osoby bliskie. Październik jest miesiącem różowej wstążki. Z tej okazji szarlotek z bloga kulinarnego zaproponowała koleżankom zamieszczenie symbolu różowej wstążki na swoim blogu i przygotowanie różowej potrawy. Podchwyciła to autorka haftu, który posłużył za baner akcji, jasmin62, prosząc, żeby crafterki umieścily logo akcji na swoim blogu i pokazały na nim jakieś swoje różowe dziełko. Jestem przekonana, że niemal każda, choćby tego koloru nie lubiła, coś różowego popełniła.
Ja też włączam się do akcji proponując wam
różowe candy
Żeby wziąć w nim udział musisz w komentarzu pod tym postem podać link do miejsca w swoim blogu, gdzie zamieściłaś logo akcji i linka do którejkolwiek ze stron na ten temat oraz, dla tych, które tego zechcą, do miejsca, gdzie pokazujesz swoje różowe dzieło, a w przypadku dzieła gastronomicznego również opis wykonania.
Nagrody-niespodzianki koloru różowego, w 3 kategoriach:
1. Jedna nagroda dla osoby wylosowanej wśród zamieszczających na swoim blogu logo akcji wraz z linkiem do jakiejkolwiek strony traktującej o akcji.
2. Jedna nagroda wylosowana wśród uczestniczek konkursu gastronomicznego.
3. Jedna nagroda przyznana przez moje jednoosobowe jury pracy rąk własnych w dowolnej technice - szydełko, druty, haft, szycie, biżuteria, scrapbooking, decoupage i jakie tylko przyjdą wam na myśl. Bedzie mi też miło zamieścić zbiorczo zdjęcia waszych różowych prac u mnie.
Wśród różowych nagród, jak poprzednio:
- coś z moich szaleństw lumpeksowych
- coś z mojej starej szafy
- coś, z czego zdolne rączki zrobią coś innego
- coś wykonanego moimi rękami
Ponieważ do uczestnictwa zapraszam posiadaczki blogów, postaram się, jak poprzednio, dopasować nagrody do zwyciężczyń, na podstawie tego, co wydedukuję z bloga.
Termin do 17.10 do godziny, powiedzmy, 17:10.