Ciekawa myśl o tym, że jest racjonalny powód do walki o irracjonalne.
"Uważam, że trzeba myśleć utopiami, bo choć się nie realizują, to zmieniają świat przez swój stały progresywizm społecznych wizji".
Prof. Krystyna Duniec w wywiadzie dla GW
Za niespełna dwa tygodnie rozpocznie się kolejny "różowy tydzień", mający na celu uświadomienie, uwrażliwienie, uczulenie na sprawę raka piersi. Różowa wstążka, o której pisałam na blogu rok temu, ma przede wszystkim motywować do profilaktyki, do wspierania się wzajemnie, do przerwania milczenia na temat choroby, która lekceważona, przemilczana, spychana do nieświadomości, okalecza i zabija, a tak być nie musi. Bądźmy razem, bo jesteśmy dla siebie wzajemnie siłą. Podobnie jak rok temu, staję na apel Szarlotek z bloga "Cukiernicze kreacje Charlotte" i proponuję Wam włączenie się w tę akcję solidarności kobiet, jakkolwiek górnolotnie by to zabrzmiało. Rok temu w różowym candy proponowałam Wam wykonanie dowolnej pracy, robótkowej lub gastronomicznej w kolorze różowym, w tym roku oprócz tego przyłączam się do propozycji Szarlotek dodając kolejną kategorię: opowieść. Tak więc po raz drugi zapraszam na
Wahałam się, czy zamieścić, tak jest osobisty, więc poprosiłam bohaterkę tego scrapa o pozwolenie na jego publikację. Tak sobie fantazjuję, jaka jest: pełna życia jak kolor tła, wrażliwa na piękno (las), sentymentalna (brzozy), uczuciowa i ciepła (anioł, serce), czasem radosna i optymistyczna (kolory, chociaż zimne), czasem smutna (deszcz), o uroku małej dziewczynki (różowe groszki), zapalona scraperka (guzik).
To maleństwo wielkości 5 groszy wydziergałam przed chwilą jak umiałam z bladoróżowych nici maszynowych. Kwiatek jest przyszydełkowany do kawałka szarej wełenki z płaszcza mojego Dziadka i trafi jako część nagrody do Pani, która nie ma dość cierpliwości do szydełka, za to robi piękne kartki, szyje i jest laureatką części craftowej różowego candy. Pozdrawiam Cię, Yoasiu. :)
Trochę statystyki:
D. Kalioppe poszła na całość: nie dość, że ma (nie od dziś) różowy layout, to jeszcze: dwie kartki, 3 razy kulinaria, słodkie i słone, śledziowe, biszkoptowe i babeczkowe, dwa serca-igielniki - wszystko różowe, parafrazując znaną autorkę kryminałów. Tu kartka pierwsza: serca z płatków kwiatów - bardzo dziewczęce, prawda?
G. Mirabeel rzuciła wyzwanie scrapującym Polkom, a sama w tym czasie wykonała kilka różowych dziełek, z których filcowa sóweczka dla córeczki na osłodę ranków spędzanych w świetlicy szkolnej urzekła mnie najbardziej :)
H. "Ta Magda" z zaczarowanego szydełka najpierw dokończyła różowofioletowe boa, a potem zaczęła się uczyć ściegu siatkowego, w wyniku czego powstał kawałek szalika:
J. Aventia, czyli Marzena zrobiła notes z różową wstążką, nie dość, że różową, to jeszcze w groszki - to dla mnie dziewczęcość do kwadratu, a dzięki użytym brązom nie nadmiernie słodka:
R. Maleńki notesik Alexls. Różowe, papierowo-szydełkowe, pierzaste maleństwo. Cudne! 
<- a="" bezskuteczne="" bloggerem="" by="" chodzi="" cie="" d="" dobre="" dop="" e="" i="" k="" ki="" kowanie="" moje="" nie="" o="" opotach="" po="" podpowiedzia="" podzi="" pomocn="" poprzednich="" przy="" rady="" span="" style="color: #cc0000;" tym="" w="" wielkie="" wielu="" wszystkie="" y="" yoasia="" z="" za="" zreszt="">przeglądarkę->
We wnętrzu kartki "podpis":